Super User

Super User

Rada Interesantów Portu Gdynia wybrała nowy zarząd. Na jego czele stanie Krzysztof Szymborski, prezes Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Jako najważniejsze cele
na nową kadencję wymieniono uzyskanie rządowego wsparcia dla polskich portów morskich i przeprowadzenie najważniejszych dla rozwoju portów inwestycji.

Poza prezesem Szymborskim, który obejmie stanowisko przewodniczącego Rady, w skład zarządu wejdą również Sławomir Kalicki, prezes grupy Inter Marine, Jacek Dubicki, dyrektor naczelny Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego Gdynia, Jerzy Lewicki, wiceprezes C. Hartwig Gdynia oraz Wojciech Muchlado kierujący polskim oddziałem Team Lines. Taki skład zarządu daje reprezentację w Radzie zarówno operatorom terminali jak i armatorom i spedytorom, zapewniając, że problemy dotykające każdego z użytkowników portu zostaną przez
nią zauważone.

Będziemy kontynuować pracę poprzedniego zarządu. Chcemy skoncentrować się
na współpracy z naszymi odpowiednikami z portów w Gdańsku i Szczecinie-Świnoujściu. Zależy nam na zapewnieniu odpowiedniego rządowego wsparcia dla rozwoju branży morskiej w Polsce.”
– powiedział Krzysztof Szymborski – „ Jednocześnie chcemy intensywnie pracować z Zarządem Morskiego Portu Gdynia S.A. na rzecz szybkiej realizacji najważniejszych inwestycji, niezbędnych dla dalszego rozwoju portu”.

Wśród najistotniejszych projektów, które powinny zostać zrealizowane w najbliższej przyszłości zarząd wymienił budowę nowej obrotnicy oraz pogłębienie kanałów portowych, co pozwoli na obsługę w Gdyni jednostek oceanicznych, modernizację infrastruktury dostępowej oraz wprowadzenie platformy elektronicznej Port Community System. Wśród pozostałych wyzwań wymieniono m.in. zapewnienie odpowiedniej obsługi pilotażowej
i holowniczej.

Prace nad dostosowaniem portu do przyjmowania większych jednostek już trwają. Finalizowana jest umowa kupna od Stoczni Marynarki Wojennej fragmentu nabrzeża, w miejscu którego powstanie nowa obrotnica. Według wstępnych prognoz prace powinny zakończyć się do 2016 roku, choć zdaniem Rady wskazane i możliwe jest przybliżenie tego terminu.

Inwestycje w otoczeniu portu objąć powinny zwłaszcza Estakadę Kwiatkowskiego, główną drogę dojazdową do portu, która dziś ma status drogi gminnej, co znacznie ogranicza środki na jej remonty. Ważne jest również połączenie portu z sieciami transportowymi prowadzącymi w głąb kraju – a więc budowa Obwodnicy Południowej Aglomeracji Trójmiejskiej oraz modernizacja linii kolejowych, które już dziś stanowią wąskie gardło, a po wprowadzeniu pociągów Pendolino i realizacji projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej wystawione zostaną na jeszcze cięższą próbę.

 Port Community System to platforma elektroniczna integrująca działania służb kontrolnych, spedytorów i terminali, która poprzez znaczne usprawnienie obiegu dokumentów i informacji pozwoli na skrócenie czasu odpraw towarów.

 „Dalszy rozwój portu uwarunkowany jest nie tylko inwestycjami lokalnymi, ale i decyzjami na szczeblu centralnym. Należy jednak pamiętać, że kondycja naszych portów znacząco wpływa na konkurencyjność polskiego handlu zagranicznego” – dodał prezes Szymborski. – „Dlatego właśnie chcemy budować szeroką koalicję na rzecz zmian, które obejmą całą branżę morską w Polsce”.


 

Optymistycznie wypada podsumowanie pierwszych dwóch miesięcy 2014 roku w gdyńskich terminalach kontenerowych. Zarówno BCT jak i GCT zanotowały 25% wzrost przeładunków w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.

W BCT, w styczniu i lutym, przeładowano 70 036 TEU wobec 55 882 TEU w pierwszych dwóch miesiącach 2013.

W GCT obsłużono 57 231 TEU, podczas gdy w styczniu i lutym 2013 r. było to 45 823 TEU.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników, które Bałtycki Terminal Kontenerowy w Gdyni osiąga na początku roku 2014. Szczególnie udanym był miesiąc luty, w którym przyrost przeładunków w ujęciu porównawczym rok do roku był jak na razie najwyższym w ostatnim dziesięcioleciu działalności BCT. Takie wyniki pozwalają nam patrzeć z optymizmem w przyszłość i jednocześnie potwierdzają słuszność naszej polityki inwestycyjnej, która w najbliższych latach ma na celu zwiększenie możliwości operacyjnych terminalu i pozwolić na obsługę coraz większych statków – mówił w rozmowie z portalem rynekinfrastruktury.pl Michał Kużajczyk z BCT.

Jako że obroty terminali gdyńskich to prawie w 100% obroty krajowego rynku lokalnego, wyniki te świadczą o dużej atrakcyjności Gdyni dla załadowców oraz niezmiennie silnej pozycji naszego portu w obsłudze polskiego handlu zagranicznego. Jest to spowodowane w dużej mierze faktem, że gdyńskie terminale współpracują z prawie 30 armatorami oceanicznymi i żeglugi bliskiego zasięgu, co przekłada się na dużą ilość okazji załadowczych i bogatą ofertę przewozową – tak wyniki przeładunków podsumowało kierownictwo GCT


 

piątek, 14 marzec 2014 11:03

Nowi członkowie Rady

“Liczę, że nowi członkowie wniosą do Rady swoją wiedzę i pracę. Serdecznie witamy!” – tak prezes Szymborski podsumował decyzję zarządu o przyjęcie w poczet Rady Interesantów Portu Gdynia trzech nowych firm.  Decyzją Zarządu z 13 marca b.r., Rada przyjęła w swoje szeregi firmy Balquest, Hapag Lloyd Polska oraz Loconi Intermodal.

Balquest to firma doradcza, specjalizująca się w dziedzinie eksploatacji, techniki i ekonomiki sektora TSL. Firma oferuje konsultacje w zakresie problematyki zarządzania projektami inwestycyjnymi i tworzenia systemów transportowych łączących zintegrowane ciągi ładunkowe dla poszczególnych grup towarów w ujęciu regionalnym i globalnym na wszystkich etapach ich realizacji. Prowadzi również szkolenia w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania oraz efektywnego wykorzystania systemów TSL na obszarze lokalnym, regionalnym i globalnym, kładąc silny nacisk na wykorzystanie systemów elektronicznego obiegu dokumentów.

Hapag Lloyd Polska, to polski oddział działającego na całym świecie armatora. Założona w 1970r., z połączenia działających od XIX w. firma Hapag oraz North German Lloyd. Firma obecna jest dziś w 114 krajach na całym świecie a jej flota 150 kontenerowców, o łącznej pojemności ponad 730 000 TEU, obsługuje ponad 100 regularnych połaczeń, w tym dwa do Gdyni.

Loconi Intermodal SA to operator intermodalny  zajmujący się kompleksową organizacją transportu kontenerowego. Atutami spółki jest własna flota samochodowa, dedykowana do wykonania przewozów „last mile” oraz planowany system własnych terminali śródlądowych, co pozwoli na skupienie większości procesu logistycznego pod kontrolą jednej spółki. Obecnie istnieją terminale w Poznaniu i Radomsku. Siedzibą główną spółki jest Gdynia.


 

Zwiększające się przewozy kolejowe, zarówno towarowe, jak  i pasażerskie, w połączeniu z brakiem kluczowych inwestycji mogą zagrozić  i zahamowaniem rozwoju trójmiejskich portów  – to kluczowy wniosek z raportu dot. dostępności Portu Gdynia transportem kolejowym, przygotowanego przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR.

Jak przewidują autorzy raportu – przy zachowaniu obecnych tendencji, w ciągu kilku las wystąpić może poważny problem z dostępnością Portu Gdynia dla przewoźników towarowych. A to wpłynie negatywnie nie tylko na sytuację branży portowej i przedsiębiorców z Pomorza, ale i całej gospodarki krajowej.

Chodzi np. o branżę górniczą, dającą zatrudnienie ponad 100 tysiącom ludzi, hutnictwo – ponad 26 tysięcy miejsc pracy w całym kraju czy produkcje rolną. Pomyślność przedsiębiorstw działających w tych branżach często zależy od możliwości eksportu swoich produktów lub importu surowców. Oprócz tego, sektor portowy, stoczniowy  przedsiębiorstwa, których działalność oparta jest o towary przeładowane w trójmiejskich portach, dają zatrudnienie kolejnym 100 tysiącom ludzi.

 Wśród najważniejszych czynników mających negatywny wpływ na dostępność kolejową trójmiejskich portów wymieniono rozwój kolei aglomeracyjnych, planowane wprowadzenie pociągów Pendolino. Jednocześnie dynamiczny wzrost przeładunków – Port Gdynia osiągnął w 2013r. rekordowy wynik 17,66 mln ton, powoduje zwiększone zapotrzebowanie na przywóz i wywóz towarów do portów.

„W Bałtyckim Terminalu Kontenerowym, od dwóch lat udział kolei w ogólnej liczbie przeładunków wynosi ponad 40%. Rynek kolejowych przewozów intermodalnych rozwija się niezwykle dynamicznie” – komentuje Krzysztof Szymborski, przewodniczący Rady Interesantów Portu Gdynia. – „ Jednak aby utrzymać tą tendencję i zapewnić warunki do rozwoju polskiego eksportu, konieczne są inwestycje w infrastrukturę kolejową.”

 Autorzy raportu za najważniejsza inwestycję uznają modernizację dawnej magistrali węglowej – dziś nieco zapomnianej, jednotorowej i na kilku odcinkach niezelektryfikowanej linii, której modernizacja pozwoli na zapewnienie dostępu do Trójmiasta będącego alternatywą dla przeciążonej linii Gdynia-Gdańsk-Tczew.

 Wśród pozostałych wniosków znalazły się rozbudowa linii 202/9 na terenie aglomeracji trójmiejskiej, modernizacja i elektryfikacja linii 203 na odcinku Tczew-Łąg. Wśród kluczowych inwestycji wymieniono również modernizację przejścia granicznego Zwardoń-Skalite. Niska przepustowość torów oraz brak elektryfikacji części odcinków sprawia, że szlak ten wydaje się mało atrakcyjny a słowaccy kontrahenci wybierają raczej usługi portu w Hamburgu.

 „Przemyślany rozwój infrastruktury kolejowej, zarówno w bezpośrednim otoczeniu Gdyni  jak i w głębi kraju, może pozwolić na stworzenie korzystnej oferty polskich portów skierowanej do naszych południowych sąsiadów” – dodał prezes Szymborski. – „Obsługa ładunków ze Słowacji czy Czech oznacza zaś nowe miejsca pracy, oraz zwiększenie  przychodów skarbu państwa z tytułu ceł i podatków”.

„Zapewnienie odpowiedniego dostępu drogą kolejową do portów to problem nie tylko regionalny. Od sprawnego działania portów zależą tysiące miejsc pracy w całym kraju.” –mówi prezes Szymborski – „ Mam nadzieję na otwartą debatę na ten temat. Jej pierwszą odsłoną będzie dyskusja na Forum Fracht, w kwietniu b.r., ale jeśli chcemy rozwiązania problemu – konieczna jest stała współpraca, wymiana opinii oraz koordynacja prowadzonych działań pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi podmiotami”.


 

Groźba zatoru w trójmiejskim węźle kolejowym, dalsze kierunki rozwoju transportu intermodalnego, upraszczanie procedur kontrolnych – to główne tematy poruszane podczas Drugiego Forum Fracht, które odbyło się 9 kwietnia w salach Amber Expo w Gdańsku.

 Polskie porty nie mogą być prowincją – stwierdził Wicepremier i Minister Gospodarki Janusz Piechociński. W swoim wystąpieniu podkreślał rolę branży TSL, którą określił mianem „kręgosłupa gospodarki” oraz zapowiedział, że jednym z celów rządu jest zwiększenie udziału eksportu w PKB Polski do 60% do 2020 r.

 Jednak aby tak się stało, konieczne są inwestycje, w innym wypadku realna stanie się groźba zatoru kolejowego na torach w obrębie Trójmiasta. Problemowi temu poświęcony był pierwszy panel dyskusyjny, w którym udział wzięli przedstawiciele terminali, portów i spółek kolejowych.

 Jednym z punktów wyjścia prowadzonej dyskusji był raport Zespołu Doradców Gospodarczych TOR i Rady Interesantów Portu Gdynia dotyczący problemów przepustowości szlaków kolejowych prowadzących do portu w Gdyni. Krzysztof Gromadowski z Zarządu Morskiego Portu Gdynia stwierdził, że opracowanie to otwiera oczy. Dziękując za przygotowanie go przewodniczącemu Rady Interesantów Portu Gdynia Krzysztofowi Szymborskiemu przyznał, że wobec przedstawionych analiz nie można udawać, że problemu nie ma.

„Nasi klienci do 2020 chcieliby podwoić wolumen ładunków.” – mówił prezes Szymborski. – „A to będzie wymagało pogodzenia przewozów pasażerskich i towarowych w otoczeniu trójmiejskich portów.”.

Jednym z podstawowych postulatów, zarówno wymienionych w raporcie, jak i poruszanych w trakcie panelu, jest modernizacja linii kolejowej 201 łączącej Gdynię z Bydgoszczą. Jak zapewniał Zbigniew Klepacki z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, remont i rozbudowa linii, stanowiącej część dawnej magistrali węglowej powinna nastąpić w perspektywie finansowej UE na lata ?2014-2020. Podobne zapewnienia można było usłyszeć w wypowiedzi Andrzeja Pawłowskiego, członka zarządu PKP PLK.

W wystąpieniu wprowadzającym, dr Andrzej Massel z Instytutu Kolejnictwa, były wiceminister Transportu przypomniał, że problemy węzła trójmiejskiego mają charakter nie tylko ogólnopolski, ale i europejski – gdyż to w Gdyni i Gdańsku rozpoczyna swój bieg korytarz transportowy Bałtyk-Adriatyk, wpisany w unijną sieć TEN-T. „Dlatego inwestycje nie powinny ograniczać się tylko do okolic Trójmiasta. Ważna dla Polski jest przebudowa przejścia Zwardoń-Skalite, co znacznie zwiększyłoby atrakcyjność naszych portów dla kontrahentów ze Słowacji” – dodał prezes Szymborski.


 

środa, 30 kwiecień 2014 10:55

Gratulacje dla nowego zarządu ZMPG

Przewodniczacy Rady Interesantów Portu Gdynia, w imieniu swoim oraz wszystkich przedsiębiorców zrzeszonych w Radzie  składa serdeczne gratulacje dla całego Zarządu Morskiego Portu Gdynia z okazji powołania  na kolejną kadencję. Wierzymy, że decyzja Rady Nadzorczej to wyraz tak uznania dla dotychczasowych dokonań, jak i zaufania co do dalszych decyzji związanych z rozwojem portu.

Jednocześnie RIP deklaruje gotowość szerokiej współpracy Rady Interesantów Portu przy prowadzeniu dalszych inwestycji i codziennej współpracy. Jesteśmy przekonani, że zdecydowane inwestycje, jak szybka budowa nowej obrotnicy, pomogą w utrzymaniu wysokiej pozycji Portu Gdynia w regionie.

Całemu zarządowi życzymy  wielu sukcesów w dalszej pracy oraz bicia kolejnych rekordów wielkości przeładunków w Porcie Gdynia.

Z wyrazami szacunku

Krzysztof Szymborski
Przewodniczący zarządu
Rada Interesantów Portu Gdynia


 

Łańcuch logistyczny jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo, dlatego budując korytarze transportowe należy przede wszystkim dążyć do wyeliminowania wąskich gardeł. Taki był główny wniosek debaty poświęconej korytarzom europejskiej sieci TEN-T, która odbyła się podczas VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego.


Piotr Frąckowiak, BCT / fot. WNP.pl

O tym, że budowa korytarzy transportowych to wielka szansa dla Polski, nie trzeba było nikogo przekonywać. Zarówno Stanisław Dąbrowa z Zarządu Województwa Śląskiego jak i Marszałek Województwa Łódzkiego, pan Ryszard Stępień entuzjastycznie oceniali perspektywy, jakie budowa korytarza Bałtyk-Adriatyk otwiera przed ich regionami, podkreślając jedynie że potrzebne jest mocniejsze wsparcie projektu na szczeblu rządowym.

Koordynacja projektu to jeden z trzech głównych problemów jakie prowadzący sesję Jarosław Szczepański wymienił na początku debaty. Piotr Zygadło z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju zapowiedział, że już w czerwcu nastąpi pierwsze z serii spotkań komitetu sterującego. Pierwsze z nich obejmie przedstawicieli państw, przez które przebiegać będzie korytarz, kolejne uwzględnią również zarządców infrastruktury oraz organizacje samorządowe.  Efektem tych spotkań ma być dokument zawierający plany dalszego działania.

O konieczności koordynacji działań mówił Krzysztof Kasprzyk ze Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej. Podkreślał on znaczenie współpracy na szczeblu krajowym, gdyż Polska, jako silny kraj europejski jest jego zdaniem w stanie „wymusić” potrzebne inwestycje w pozostałych krajach korytarza.

A że inwestycje w infrastrukturę są potrzebne, pokazywali pozostali prelegenci. Rafał Klabuhn, prezes Euroterminalu Sławków, stwierdził że jego firma nie poradzi sobie bez odpowiednio drożnych tras dojazdowych do portów w Gdyni i Gdańsku a to może już niedługo stać się problemem. „ Korytarz będzie tak mocny, jak mocne będzie jego wąskie gardło – w tym wypadku jest to bezpośrednie zaplecze trójmiejskich portów” ” – mówił Piotr Frąckowiak, reprezentujący Bałtycki Terminal Kontenerowy i Radę interesantów Portu Gdynia. W podobnym tonie utrzymana była wypowiedź Doroty Raben, prezesa Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Pani prezes przeciwstawiła sobie coraz lepszy dostęp drogowy do gdańskiego portu z dostępem kolejowym, ograniczanym przez most na Martwej Wiśle.

„Prowadzone są znakomite projekty – wprowadzenie pociągów Pendolino, Pomorskiej Kolei Metropolitalnej czy kolejne remonty i modernizacje szlaków kolejowych” – dodawał Piotr Frąckowiak–„ Ale jeśli nie inwestycje te nie będą ze sobą koordynowane, jeśli zabraknie szerszego spojrzenia, grozi nam paraliż. Podobną sytuację widzieliśmy już dwa lata temu, kiedy remonty tras prowadzących do Portu Gdynia miały ograniczyć ruch pociągów ze 100 składów na dobę do jedynie 6.”

Wśród najpilniejszych inwestycji wskazywano m.in. modernizację linii kolejowej 201, stanowiącej alternatywną trasę dojazdową do Gdyni. Na celowość przeprowadzenia prac na tej linii wskazywał również, przywoływany w trakcie panelu, raport Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Jak podkreślał Krzysztof Kasprzyk, pieniądze na ten cel są – UE przeznaczy na budowę infrastruktury korytarzowej w Polsce przynajmniej 4 mld Euro. Trzeba tylko przygotować odpowiednie projekty.

Ważne jest również pamiętanie o potrzebach klientów. Transport i logistyka to nie wielkie idee, to biznes na którym wszyscy muszą zarabiać – przekonywał prof. Adam Prokopowicz reprezentujący Institute on Global Innovation and Logistics. Trzeba oferować rozwiązania, które będą atrakcyjne dla klientów. A ci, jak pokazał w otwierającym debatę wystąpieniu Jarosław Szczepański – są zainteresowani korzystaniem z korytarzy transportowych i już dziś na trasie Bałtyk-Adriatyk zlecają przewóz ponad 24mln ton towarów rocznie.


 

Rada Interesantów Portu Gdynia zajęła stanowisko w sprawie przyspieszenia procedur celnych oraz prowadzenia odpraw na morzu.  Wnioski przekazano na ręce dyrektora Izby Celnej w Gdyni. Stanowisko Rady zawarto poniżej:

Szybka i sprawna odprawa celna jest jednym z ważniejszych elementów łańcucha logistycznego dostaw niejednokrotnie determinującym trasę i sposób przewozu ładunku. Niestety biorąc pod uwagę rozwiązania i ułatwienia oferowane w tym zakresie przez naszych zachodnich sąsiadów ciągle przegrywamy.

 Jednym z ważniejszych ułatwień, na jakie czekają polscy importerzy, których ładunki trafiają z Dalekiego Wschodu na polski rynek, jest możliwość zgłaszania do odpraw celnych towarów znajdujących się jeszcze na statku bez konieczności czekania do momentu fizycznego wyładowania kontenera na plac składowy.

 Możliwość taka, pomimo tego, iż w portach niemieckich jest standardem, pojawiła się co prawda w ostatnim okresie również w polskich portach, ale dotyczy tylko i wyłącznie odpraw celnych w procedurze zwykłej, z której korzysta jedynie niewielki odsetek ładunków. Zdecydowana większość towarów odprawiana jest z wykorzystaniem procedury uproszczonej, która umożliwia m.in. rozliczanie podatku VAT należnego z tytułu importu w deklaracji podatkowej. W tym przypadku nasza administracja celna nie przewiduje jednak możliwości realizowania odprawy celnej towaru zlokalizowanego na statku zasłaniając się przepisami Wspólnotowego Kodeksu Celnego, które stanowią, iż aby móc zrealizować odprawę celną z wykorzystaniem procedury uproszczonej w miejscu, towar musi znajdować się w miejscu uznanym przez Urząd Celny. W praktyce miejscami takimi są place składowe i magazyny czasowego składowania.

 Oznacza to, iż realizacja zgłoszenia celnego w procedurze uproszczonej, która jak sama nazwa mówi powinna być ułatwieniem i uproszczeniem, może rozpocząć się dopiero po fizycznym złożeniu kontenera na plac składowy, zaś procedura zwykła może być zrealizowana, gdy kontener znajduje się jeszcze na statku. Pytanie o sens i logikę takiego działania nasuwa się samo.

 W efekcie działań naszej administracji celnej procedura uproszczona, której zamysłem jest szybka i sprawna odprawa celna w rzeczywistości trwa dłużej niż zwykła procedura. Dodatkową kwestią jest sens czekania na to, aby kontener fizycznie został wyładowany ze statku, w sytuacji gdy jest on przyjęty do ewidencji systemu portowego z wszystkimi niezbędnymi danymi, numerem deklaracji złożenia, a Urząd Celny decyzję o ewentualnej rewizji podejmuje na podstawie cargo manifestu mając możliwość systemowego zatrzymania kontenerów do kontroli jeszcze przed ich wyładunkiem ze statku.

 W naszej ocenie wprowadzenie rozwiązania umożliwiającego realizację odpraw celnych w procedurze uproszczonej przed fizycznym wyładunkiem kontenera ze statku jest rozwiązaniem, które powinno zostać wprowadzone niezwłocznie z uwagi na to, iż w znacznym stopniu poprawi przepustowość portów, skróci czas dostawy towaru w relacji port-odbiorca, jak również skłoni wielu polskich importerów, którzy w chwili obecnej realizują odprawy celne w portach niemieckich z uwagi na szybką, sprawną i bezproblemową obsługę, do przeniesienia ich do portów polskich, co jest nie bez znaczenia dla budżetu Polski, gdyż w Państwie w którym realizowana jest odprawa celna pozostaje 25% wartości należności celnych.


 

Czy trójmiejskie porty będą mogły rozwijać się w dotychczasowym tempie? Czy na torach Trójmiasta stworzy się zator? Czy jest to problem tylko dla Pomorza, czy dla całej polskiej gospodarki? I jak tego uniknąć? To główne pytania, na jakie szukali odpowiedzi uczestnicy debaty zorganizowanej przez Radę Interesantów Portu Gdynia oraz Krajową Izbę Gospodarczą.

Debata „Magistrala węglowa Gdynia – Śląsk jako element Korytarza Bałtyk – Adriatyk. Zator kolejowy węzła trójmiejskiego zagrożeniem dla polskiej gospodarki?” odbyła się w środę, 11 czerwca w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie.

Przyczynkiem do rozmowy o kolejowych problemach Trójmiasta był marcowy raport Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, który przewiduje, że obecna przepustowość torów w otoczeniu Gdyni i Gdańska jest dalece niewystarczająca wobec tempa rozwoju i potrzeb trójmiejskich portów. Rozwiązaniem tego problemu, zdaniem ekspertów ZDG TOR, jest elektryfikacja i modernizacja linii 201 – dawnej Magistrali Węglowej.

Trasa ta, zbudowana w latach 20. XX wieku w celu zapewnienia połączenia pomiędzy śląskimi kopalniami a portem w Gdyni, może zapewnić dostęp do Portu Gdynia bez potrzeby przejazdu przez całą aglomerację trójmiejską.

Wnioski te, przedstawione przez Pawła Rydzyńskiego z zespołu TOR, spotkały się z przychylnym przyjęciem obecnych na sali przewoźników kolejowych i ekspertów kolejnictwa. Jak podkreślali budowa alternatywnej trasy do Portu Gdynia pozwoli nie tylko na zwiększenie przepustowości, ale i zgodny z przepisami UE przewóz materiałów niebezpiecznych z ograniczeniem przejazdu przez tereny zurbanizowane.

W trakcie panelu dyskusyjnego  dyrektor biura planowania strategicznego PKP PLK Maciej Kaczorek zapowiedział jednak, że zelektryfikowany i rozbudowany zostanie tylko krótki odcinek tej trasy, który służyć ma pociągom Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Inwestycje na pozostałym (ok. 100km) odcinku znajdują się bowiem na zbyt niskiej pozycji w Dokumencie Implementacyjnym do Strategii Rozwoju Transportu, co może stanowić utrudnienie w pozyskiwaniu środków unijnych.

Krzysztof Szymborski, prezes Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego i przewodniczący Rady Interesantów Portu Gdynia zaapelował do Komisji Infrastruktury Sejmu RP o pomoc w przekonaniu urzędników z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju o zasadności inwestycji na linii 201. W odpowiedzi, poseł Jerzy Szmit zapowiedział zwołanie posiedzenia komisji poświęconego temu problemowi. Jak podkreślali uczestnicy spotkania, o jego wadze stanowiło nie tylko skonfrontowanie potrzeb użytkowników torów kolejowych oraz PKP PLK, ale również wyraźna jednomyślność wszystkich przedstawicieli branży, której efektem ma być wspólny list do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z prośbą o pilne podjęcie tematu.

Problem jest bowiem palący. Jak powiedział wiceminister Zbigniew Klepacki z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, obecnie przewoźnicy kolejowi uruchamiają tygodniowo 290 pociągów, co po uruchomieniu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej oraz wprowadzeniu pociągów Pendolino może okazać się zbyt dużą liczbą jak na możliwości węzła trójmiejskiego.

Aby jednak zaspokoić potrzeby polskiej gospodarki, wskazane jest zwiększenie tej liczby ponad sześciokrotnie, do 1950 składów tygodniowo, co będzie niemożliwe bez inwestycji
w nowe szlaki kolejowe. Co to oznacza? „Polska gospodarka nie poradzi sobie bez infrastruktury” – oświadczył w trakcie panelu dyskusyjnego Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki, przewodniczący Rady KIG.


 

Dzisiaj, podczas trwającego w Szczecinie II Międzynarodowego Kongresu Morskiego, podpisano porozumienie o współpracy pomiędzy Radami Interesantów Portu w Gdyni, Gdańsku oraz Szczecinie i Świnoujściu.

Porozumienie podpisali z ramienia RIP Gdynia – przewodniczący Krzysztof Szymborski, z ramienia RIP Szczecin – przewodniczący Jan Stasiak, z ramienia RIP Świnoujście – przewodniczący Tadeusz Stryjewski oraz wice przewodniczący RIP Gdańsk, Adam Żołnowski.

Porozumienie ma na celu zaprezentowanie wspólnych stanowisk w stosunku do Zarządów Morskich Portów, organów administracji publicznej oraz podmiotów z nimi współpracujących . Strony zobowiązują się do współpracy w zakresie wymiany informacji, analiz, wspólnej organizacji seminariów  oraz, w razie potrzeby, do wzajemnej reprezentacji, a także wspierania zarządów portów w wielu działaniach mających na celu ułatwienie działań o charakterze administracyjnym i gospodarczym.

„Od początku prac nowego zarządu podkreślamy wagę współpracy całego środowiska portowców. Zarówno w Gdyni, jak i w Szczecinie czy Świnoujściu natrafiamy na wspólne problemy, takie jak np. konieczność usprawnienia odpraw towarów” – powiedział Krzysztof Szymborski, przewodniczący Rady Interesantów Portu Gdynia. – „Dzisiejsze porozumienie pozwoli nam mówić jednym, lepiej słyszalnym, głosem w sprawach ważnych dla środowiska, a tym samym istotnych dla całej polskiej gospodarki. Dzięki temu będziemy mogli jeszcze efektywniej konkurować z portami zachodnimi.”

Podpisanie porozumienia jest kolejnym krokiem Rady Interesantów Portu Gdynia w kierunku budowy szerokiej koalicji na rzecz polskich portów. W marcu tego roku podpisano dokument o współpracy pomiędzy RIP Gdynia a Krajową Izbą Gospodarki Morskiej, który miał na celu wzmocnienie merytoryczne i organizacyjne prowadzonych działań oraz wspólne przygotowywanie analiz.